Tatamama

Tatamama- Mamatata

By żyło się lepiej rodzinie całej ,
Za chlebem wyjechała twoja mama ,
Musiałem długo tłumaczyć dziecku ,
Dlaczego została z tatusiem sama .
W moich ramionach twe czułe ręce ,
Choć malusieńka wiedziałaś sama ,
Że mocniej znowu zabije serce ,
Gdy wycałuje cię twój TataMama .
Kiedy laurki dzieci robiły ,
Bo święto miała babcia czy mama ,
Twe śliczne oczka dla mnie się lśniły ,
Bo był przy tobie twój TataMama .
Gdy w święto kobiet laurka dla mnie,
Z serduszka dostałem nagrodę za to ,
Że miłość twoja nigdy nie minie ,
Bo jesteś ze mną mój ty MamaTato .
Był taki czas że bolało gdzieś w środku ,
Gdym bajki ci czytał a ty ze mną sama ,
Twe rączki ściskałem malutkie mój kotku
A usta szeptały mój ty TataMama .
Kto poznał trudy w złej godzinie ,
Nie uległ pokusie chwała mu za to ,
W sercu tęsknota nigdy nie minie ,
Za dziecka słowo MamaTato .
Nie zagoił czas rozstania naszego ,
Ty maleńka kiedyś duża teraz sama ,
Nie pamiętasz ojca człowieka dobrego ,
Już nie w twym sercu słowa TataMama .
Gdy był czas wybierać a jakoś to było ,
By dziecku zapewnić byt na młode lata ,
Nie na mnie padło choć w domu starczyło
By był ci podporą twój MamaTata .
I tak w rodzinach często na lata ,
Dzieciątkom słodycz z ust płynie sama ,
Ojciec usłyszał MamaTata ,
Samotna zaś matka TataMama .
I nigdy więcej życia w obłudzie ,
Zgody nie wydam choć ręce zabolą ,
A Taty miejsce być z dzieckiem choć w trudzie.
I Mamą szczęśliwe dzieci żyć wolą .
Dzisiaj dorosła myślisz o sobie ,
Chcąc trudy życia podźwignąć sama ,
Zawsze ktoś będzie myślał o Tobie ,
Samotny ojciec i takaż mama .

Kochanemu dziecku Kamilce byś wiedziała jak bardzo cię kocham .
pomimo upływu czasu . Twój tata. Stanisław Kwiatkowski.